🏃 Jeśli uprawiamy sport wyczynowo, prędzej czy później możemy zmierzyć się z kontuzją – mniejszą (jak naciągnięcie łydki, zapalenie ścięgna czy przewlekły ból barku) lub większą (zmęczeniowe złamania kości, naderwania lub zerwania ścięgien).
I tu pojawia się pytanie – co robić, jeśli przydarzy nam się coś naprawdę poważnego? Czy to oznacza konieczność całkowitej rezygnacji z ruchu?
🙅♂️ Nasza odpowiedź brzmi: nie.
Na pewno nie jest to czas na bicie rekordów, ale ból i bezpieczeństwo będzie tu głównym wyznacznikiem tego, co możemy robić. Kluczowe jest dostosowanie aktywności do aktualnych możliwości organizmu.
Nasz trener Michał zerwał przyczep bicepsa, który wymagał operacji – mimo to modyfikuje trening tak, aby móc wykonać jednostkę treningową równolegle z rehabilitacją kończyny górnej.
🧠 Ruch ma za zadanie utrzymać sprawność, a korzyści z takiego podejścia jest naprawdę wiele – endorfiny, białko BDNF, gospodarka hormonalna, utrzymanie masy mięśniowej i wsparcie psychiczne, które jest niesamowicie istotne w procesie powrotu do zdrowia.
💪 Dlatego uważamy, że pomimo trudnych sytuacji nie warto całkowicie rezygnować z aktywności – warto ją dostosować do tego, na co aktualnie pozwala organizm.
Post przygotował nasz trener: Michał Jasiński.
Film instruktażowy znajdziesz na naszym Instagramie!
Sprawdź więcej naszych artykułów: blog.
Obserwuj nas na Facebooku i Instagramie i YouTube!
